Dla jednych herbata to koniecznie szklanka w metalowym koszyczku, dla innych spieniona matcha, a dla jeszcze innych maślany napar rozgrzewający na wysokogórskim mrozie. Ta sama roślina, a rytuały zupełnie różne. Zabieramy Cię w herbaciany objazd po świecie: sprawdzimy, jaką herbatę pije się w Turcji, Indiach, Japonii, Egipcie czy RPA. Nie po to, aby kopiować cudze tradycje, ale żeby pokazać, że świat herbaty jest znacznie szerszy niż podział na czarną i zieloną.